Witam wszystkich slonecznie
26.06 Wojtek byl u onko. Chemioterapia zostala zakonczona

. Nastepna wizyta we wrzesniu, razem z kompletem kontrolnego RTG pluc i TK miednicy i j.brzusznej. Poniewaz nie dostalismy skierowania na markery, w najblizszym tyg. Wojtek je zrobi (tak dla nasego spokoju. Ostatnie byly, ojej, chyba w maju. Ale byly ok) Wlasnie wrocilismy z urlopu. Wojtek nie ma zadnych dolegliwosci zwiazanych z leczeniem huuuuura

Bez problemu przejechal samochodem 1500 km., a na urlopie kozystal razem z naszsa corka ze wszystkich urokow wczasowania

mam nadzieje, ze tak juz zostanie. Wiem ze sie powtarzam, ale forum i Wy byliscie i jestescie super wsparciem
PS. Dla wszystkich martwiacych sie o przyszle potomstwo

czasami cuda sie zdarzaja

jestem w 15 tyg ciazy. Juz po pierwszych badaniach prenatalnych, ktore nie wykazaly zadnych nieprawidlowosci w rozwoju malucha

. Tylko zeby nie bylo

, zaszlam w ciaze pomiedzy zabiegiem usuniecia jadra, a rozpoczeciam chemioterapii. Mozna??? Mozna!!!!
