Zmiana lita przylegająca - nic poważnego?

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

Zmiana lita przylegająca - nic poważnego?

Postprzez pit » 04 Sie 2012, 20:55

Witajcie,

będę spamował postem, który umieściłem na innym forum, ale dopiero tam zauważyłem, że jest forum dedykowane, a sprawa, jak się domyślacie, jest dla mnie istotna.

Jakieś 4-5 miesięcy temu wyczułem niewielki guzek na/przy prawym jądrze (dolna część). Od tego czasu trochę się powiększył a ja zostałem w zeszłym tygodniu zmotywowany do udania się do Urologa przez żonę oraz ogólnie jakieś słabe samopoczucie. Raz miałem w rzeczonych okolicach napad bólu bardzo silnego (kilkusekundowy), czasem mnie "ciągnęło" w tym miejscu (szczególnie przy bardziej obcisłych spodniach). Urolog, do którego poszedłem również wyczuł zmianę i powiedział, żeby udać się możliwie pilnie na USG. Byłem wczoraj, zamieszczam poniżej wynik:

USG:
Obustronnie jądra i najądrza prawidłowej wielkości i echogeniczności bez zmian ogniskowych.
Poniżej dolnego bieguna jądra prawego, przylegająca lita, hiperechogeniczna niejednorodna zmiana o wym. 16x12x10mm, dość dobrze unaczyniona.
W worku mosznowym prawidłowa ilość płynu. Obustronnie niewielkie żylaki powrózka nasiennego, większe po stronie lewej. Najądrze prawe o wym. 9x10mm. Najądrze lewe o wym. 10x9mm. Jądro prawe o wym. 44x20x32mm, jądro lewe o wym. 42x29x18mm.

Badanie wykonywał chirurg ogólny w przychodni sieciowej. Na szczęście już jutro udało mi się umówić z innym urologiem (do tego co mnie skierował na uSG to za miesiąc miałbym szansę dopiero), który telefonicznie powiedział mi, że jak zmiana lita, to on musi mnie szybko zobaczyć (jeszcze parę słów usłyszałem za zwlekanie z badaniem ;) ). Ale z drugiej strony, wykonująca USG pani doktor powiedziała, że jak zmiana jest przylegająca, to raczej nie jest to nic poważnego. Wiem, że już jutro wizyta, ale nie mogłem się powstrzymać przed napisaniem tego postu i zapytaniem Was o zdanie... Myślicie, że trzeba będzie się sprawę załatwić radykalnie? Urolog, któremu czytałem wynik przez telefon (ten, z którym widzę się jutro), trochę mniej był skłonny do uspokajania niż robiąca USG. O co mam pytać na wizycie?

Pozdrawiam!
pit
 
Posty: 6
Rejestracja: 04 Sie 2012, 20:45

Re: Zmiana lita przylegająca - nic poważnego?

Postprzez troll » 07 Sie 2012, 15:53

Witaj,

Uważam, że ponowne badanie (jak jego wynik?) jest niezbędne, wszelkie zmiany w obrębie jądra powinny być uważnie skontrolowane ponieważ jak się pewnie domyślasz nie występują one fizjologicznie. Ewentualnie jeśli badanie USG nie wykaże zmiany podejrzanej o guza jądra to dla spokoju można zrobić markery oraz koniecznie umówić się na badanie kontrolne USG za 2-3 miesiące.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Zmiana lita przylegająca - nic poważnego?

Postprzez pit » 07 Sie 2012, 21:18

Witaj Trollu,

serdecznie dziękuję za zainteresowanie i odpowiedź. Wygląda na to, że mój post na szczęście nie będzie musiał zmieniać miejsca i może zostać tylko w "diagnostyce". W niedzielę byłem u urologa z badaniem (doświadczony klinicysta z Szaserów). Nie zajrzał nawet do USG tylko przystąpił do badania palpacyjnego najpierw węzłów, potem jąder. Stwierdził, że kompletnie nic nie czuje (natomiast żylaczki od razu namierzył) i poprosił o wskazanie zmiany. Znalazł i określił jako coś miękkiego, najprawdopodobniej co najwyżej jakąś torbielkę po urazie lub zapaleniu, które przeszedłem na tyle łagodnie, że nawet nie zauważyłem. Same jądra określił jako jak najbardziej bez zmian. Potem obejrzał opis i za głowę się zlapał - szczególnie, jak powiedział, zestawienie wielkości opisanej a tej, co ją czuje, wypada na niekorzyść opisu. Wyraził też swoje zdanie na temat badań USG robionych przez inne specjalności niż radiologia - potencjalnie obarczone są brakiem doświadczenia. Dlatego też zakończył wizytę stwierdzeniem, że nic niepokojącego nie widzi, a dla spokoju i pewności zaleca badanie USG wykonane przez doświadczonego radiologa. Zapisałem się od razu u niego w przychodni, bo tam też przyjmuje takowy (rownież z Szaserów). Wizytę mam 20go. Dla pewności zupełnej (ponieważ ja jednak widzę nawet przez skórę tę "czapeczkę" na dole jądra prawego, której nie ma na lewym jądrze), żeby w spokoju pojechać w sobotę na wypad krótki nad jeziora, zrobiłem dzisiaj rano markery - wynik miałem już po południu:

LDH - 134 (120-146),
AFP - 3,7 (0,0 - 8,0),
Gonadotropina kosmówkowa - < 2,0 (<2,0).

Tak więc jeszcze 20go powtórka USG a potem temat kończę - chyba mogę tak założyć.

Natomiast okresowe samobadanie - pewnik. Plus zaszczepianie tego u znajomych i u syna. Ależ niesamowitą robotę wykonujecie na tym forum. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Życzę Wam dużo wytrwałości. A wszystkim, którzy mają mniej szczęścia ode mnie - wiele sił i sukcesów w walce! I pozwolę sobie zostać z Wami jako czytelnik.

Pozdrawiam!
p
pit
 
Posty: 6
Rejestracja: 04 Sie 2012, 20:45

Re: Zmiana lita przylegająca - nic poważnego?

Postprzez troll » 08 Sie 2012, 16:02

Witaj,

No to bardzo dobrze, że tak wszystko wygląda. Jeszcze jedno USG nie zaszkodzi a na 99% wszystko wyjaśni. Oczywiście zapraszam do czytania i być może zechcesz rozwiesić kilka plakatów? :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Zmiana lita przylegająca - nic poważnego?

Postprzez pit » 08 Sie 2012, 19:41

Z najwyższą przyjemnością i przekonaniem o wadze akcji.

Pozdrawiam!
pit
 
Posty: 6
Rejestracja: 04 Sie 2012, 20:45


Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości