Jestem tu nowa,ponieważ sama nie wiem co robić i co o tym wszystkim myśleć...
Obecnie mieszkam z mężem i dwójką małych dzieci w UK..,i tutaj zaczynają się schody
Ok 4 miesiące temu mój mąż zaczął się skarżyć na ból jednego jądra,od kiedy go poznałam to zawsze miał jedno jądro większe, ale jak nic się skarżył to uznałam że taka jego uroda.
Teraz zaczął się od czasu do czasu ból jakby ciągnięcia,ale po jakims czasie przechodzi i na drugi dzień powraca.Po prysznicu stwierdziłam że mu to zbadam,otóż czuć twardą kulę,kształt śliwki,z jednej strony nieregularna struktura z jakby grudkami,natomiast z drugiej raczej płaskie...
Był u tutejszych lekarzy, którzy sceptycznie podchodzą do tego...na wszystko paracetamol... już na wstępie zakomunikowali że na usg i inne badania się czeka nawet 6 miesięcy,więc stwierdziliśmy że mąż poleci do Polski i prywatnie się przebada.
Nie ma szans lecieć teraz w grudniu,ponieważ nie dostanie urlopu (tak ma w umowie),a po drugie ceny biletów są kosmiczne, więc w styczniu mam zamiar wysłać go samolotem do Krakowa lub Gdańska lub innych miast, do jakiegoś specjalisty.
Teraz moje pytanie;
-jakiego urologa polecacie i gdzie?
-jakie badania musi zrobić na początku?
-czy dwa dni wystarczą by zrobić usg i inne badania?
Jestem załamana i ryczę po kątach ,,,myśląc o najgorszym i że stadium jest wysokie i że nie zdąży