40% wyciętego jądra. Co dalej
Niecałe dwa tygodnie temu miałem wypadek. Lina uderzyła mnie w jądro i je zmiazdzyla. W szpitalu wycieli mi 40 %części jądra która była już zmiazdzone. Lekarz prowadzący po operacji powiedział, że wszystko się udało. Mogę mieć dzieci itp. Wszystko w normie. Zaistniała sytuacja miała miejsce w Anglii. W Polsce lekarz oznajmił że on by wycial całe, ponieważ mam teraz większe szanse na raka. Nie dość, że przeżyłem sporo, wciąż leżę w łóżku to jeszcze mam to na głowie... Na necie nie ma dużo informacji, znalazłem te forum i myślę że może ktoś z forumowiczów będzie miał stosowną wiedzę na ten temat. Nie wiem co robic. Żyć dalej i nie myśleć czy wyciąć resztę jądra.