Strona 1 z 1

Onkologia - podręcznik pod red. R. Kordka - tragedia?

PostWysłany: 19 Mar 2013, 23:12
przez troll
Witam serdecznie,

Ostatnio miałem (nie?)przyjemność zapoznać się z książką pod reprezentatywnym tytułem "Onkologia - podręcznik dla studentów i lekarzy" pod redakcją Radzisława Kordka (wyd. ViaMedica z Gdańska, rok 2007). Z uwagi na przerabianą tutaj tematykę nie mogłem się oprzeć pokusie zajrzenia do rozdziału poświęconego nowotworom jądra. Redakcją rozdziału zajęła się pani Urszula Czernek (specjalista onkolog z Łodzi co mnie specjalnie nie dziwi :) - warto także to nazwisko zapamiętać bynajmniej nie z pozytywnych powodów - o tym za chwilę).

Od pierwszych stron zszokowała mnie nierzetelność wiedzy prezentowanej w podręczniku dla studentów(!) i lekarzy(!).

Może kilka przykładów (małe nieścisłości już pomijam bo nawet nie warto...):
- "Badanie stężenia markerów (AFP, bHCG)" - a LDH? Dlaczego nie został ujęty w "kategorii" markerów tylko ogólnie w biochemii przez co w wielu przypadkach może zostać pominięty jako nieistotny? (str. 268)
- "Należy pamiętać, że czyste nasieniaki mogą wytwarzać podjednostki b-HCG. Na obecność elementów nienasieniaka wskazuje podwyższone stężenie AFP." Wszystko byłoby tutaj ok gdyby nie to, że niektóre nienasieniaki również wytwarzają bHCG a nasieniaki z bHCG >200 mIU/mL to już klinicznie nienasieniaki! Niby taki szczegół a jak wiele znaczy! (przykłady na Forum...) (str. 268)

Dalej jest już tylko lepiej... I nie wiem, czy śmiać się, czy płakać... Leczenie:
- Nasieniaki - pomniejsze nieścisłości i widzimisię autorki pomijam ale na zdanie "W stopniu III rutynowym postępowaniem jest chemioterapia (4-5 kursów BEP)". To zdanie to ewidentna bzdura. Nikt przy zdrowych zmysłach na świecie nie poda więcej niż 4 kursy BEP niezależnie od tego, co by się działo. (str. 269)
- Nienasieniaki - "W stopniu IIB i IIC stosuje się 2-3 cykle chemioterapii" - a nie przypadkiem wyłącznie 3 cykle i konkretnie chemioterapii BEP? Czytamy dalej... "W III stopniu zaawansowania klinicznego standardowym postępowaniem jest chemioterapia (4-5 cykli BEP).". Skąd ta liczba 5 cykli?! To chyba wie sama autorka... (str. 269)

Już nie wspominając takich ciekawostek jak to, że 90% nowotworów jądra zbudowanych jest z komórek rozrodczych (czyli wynikałoby na to, że nowotwory jądra powstają z komórki jajowej i plemników - właściwa nazwa to komórek zarodkowych - niby nic a jednak...), ewentualnie to, że jednym z typów histologicznych nienasieniaka jest guz pęcherzyka zarodkowego czyli chyba guz blastocysty lub coś innego równie osobliwego (właściwa nazwa guz pęcherzyka żółtkowego - yolk sac tumor).

Jeśli dalej w Polsce będą ukazywać się takie pseudoprofesjonalne publikacje to jednego możemy być pewni. Dział "Statystyka" z wyżej wspominanej publikacji szybko się nie zmieni.

Pozdrawiam

Re: Onkologia - podręcznik pod red. R. Kordka - tragedia?

PostWysłany: 19 Mar 2013, 23:43
przez romi
Witam
No to trudno się dziwić, że wiedza na temat nowotworów jądra jest wśród lekarzy taka jaka jest, czyli bardzo niska. I dlatego Ci którym zdarzy się zachorować powinni leczyć się tylko w uznanych ośrodkach, które gwarantują właściwą wiedzę i poziom opieki.
A swoja drogą ciekawe jaką bibliografią posługiwała się autorka, chyba sama tego wszystkiego nie wymyśliła.
Pozdrawiam

Re: Onkologia - podręcznik pod red. R. Kordka - tragedia?

PostWysłany: 20 Mar 2013, 00:01
przez troll
Witaj,

Ciężko stwierdzić :) Niektórych wyobraźnia jest bardzo płodna a niechęć do nowości przeogromna (nie wspominając o poziomie języka angielskiego...) :)

Pozdrawiam

Re: Onkologia - podręcznik pod red. R. Kordka - tragedia?

PostWysłany: 20 Mar 2013, 00:16
przez romi
No właśnie, a wystarczyłoby poczytać publikacje WHO, ale może autorka nie ma do nich dostępu ;)
Pozdrawiam

Re: Onkologia - podręcznik pod red. R. Kordka - tragedia?

PostWysłany: 08 Kwi 2013, 23:32
przez oczarownica
zgadzam się z Trollem ,że płodność niektorych umysłow( czy na pewno umysłów?) ( zapewne wyobraźni)jest wyjątkowa. Nawet jeśliby zachorowalność na ten typ nowotworu była szczatkowa to taka Paniusia nie ma prawa pod żadnym szyldem naukowym wypisywać takich bzdur. Chyba ,że byłby to jej tzw blog lub niejaki twiter ;) ...
Niestety , na kazdym widocznym poziomie nasza polska nauka jest pełna takich kwiatków nad czym niezmiernie ubolewam. Ciesze się jednak ,ze dane jest mi w życiu poznanie niezwykłych ludzi w tym Lekarzy , którzy są nie tylko profesjonalistami w swojej dziedzinie ale też przy tym są wspaniałymi ludzmi.
zawsze powracam do pierwszych darów jakimi obdarzył nas Bóg : rozum i wolna wola..czasem myślę ,ze bywają one talentami zakopanymi w lęku przed ich stratą przez wielu z nas..Jesli jest rozum i jest wola korzystania z niego można wiele.. inaczej jest tak ,ze trzeba jakoś niejednokrotnie powiedzieć lekarzowi co ma zrobic i to tak powiedzić ,żeby myślał ,ze sam wymyśłił..to Ci , ktorzy kształcili się na takich podręcznikach.. Pozdrawiam Panów i szacun dla Was :)

Re: Onkologia - podręcznik pod red. R. Kordka - tragedia?

PostWysłany: 09 Kwi 2013, 11:56
przez m9nika
Witam
Jak wynika z obserwacji w moim środowisku zawodowym, to niestety nie tylko w dziedzinie medycyny tak się dzieję.
A nasze decyzje również maja wpływ na życie ludzkie.
Pozdrawiam

Re: Onkologia - podręcznik pod red. R. Kordka - tragedia?

PostWysłany: 09 Kwi 2013, 12:12
przez oczarownica
dokładnie tak, na kazdej płaszczyźnie tak się dzieje dlatego niebawem przestaniemy istnieć jako Naród..ale to juz watek polityczny na inne forum...pozdrawiam

Re: Onkologia - podręcznik pod red. R. Kordka - tragedia?

PostWysłany: 21 Sie 2013, 18:32
przez c62
Właśnie wyszła nowa książka Onkologia. Podręcznik dla studentów i lekarzy 2013 pod red.R. Kordek.

http://www.ikamed.pl/VMG00474

może tym razem się poprawili co do nowotworów jądra.