wiek raka jądra

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

wiek raka jądra

Postprzez PrzemekL » 17 Wrz 2013, 17:28

Witam jestem w trakcie chemioterapii BEP oczywiscie i narazie wszystko idzie zgodnie z planem. najwiekszy wezeł powiekszony jest do 1,7 cm licze na to ze sie mniejszy i nie trzeba bedzie go usuwać.
1) Mam jednak inne pytanie, jak dlugo rozwija sie rak jadra - mialem nienasieniaka jesli to cos zmienia - wymiary mojego guza to 2 cm na 3 cm
2) Mam tez drugie pytanie, jakim cudem przed operacją marker glowny odpowiedzialny za stan choroby Beta HCG byla przed operacją na poziomie 160 a 3 tygodnie poznniej jak dostalem sie na chemie byla na poziomie 1160 ....

Pozdrawiam
PrzemekL
 
Posty: 20
Rejestracja: 13 Wrz 2013, 15:43

Re: wiek raka jądra

Postprzez romi » 17 Wrz 2013, 17:39

Witaj
Na pytanie jak długo się rozwija trudno jednoznacznie odpowiedzieć, bo to sprawa indywidualna, zależna od wielu czynników. Zależy to również od rodzaju nowotworu.
W Twoim przypadku taki przyrost bHCG wynikał stąd, że choroba miała charakter uogólniony, czyli komórki nowotworowe rozprzestrzeniły się po organizmie.
Napisz coś więcej o sobie, skąd jesteś, gdzie się leczysz, jeśli możesz przepisać wyniki badań to będzie łatwiej coś powiedzieć i doradzić.
Jeśli ten węzeł o którym piszesz jest to jedyny powiększony to jest duża szansa, że na chemioterapii skończy się Twoje leczenie.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: wiek raka jądra

Postprzez PrzemekL » 17 Wrz 2013, 18:10

Nazywam sie Przemek L. i w czerwcu mialem stwierdzony Nowotwor jądra... nie jestem jakims ekstremalnym przypadkiem, sam wymacałem różnice między jądrami myślałem że to infekcja i poszedłem ostatecznie do urologa. Nigdy bym nie pomyslał ze w takim wieku można miec nowowtwory, nie wiedzialem wtedy jak bardzo sie mylilem.
Wyniki Histopatologii:
"Guz srednicy 3cm, naciekający miąższ jądra oraz podstawę powrózka nasiennego, nie naciekający osłonek jadra. Utkanie nowotworowe w przewazajacej częsci stanowią obszary carcinoma embryonale, obecne są rownież obszary yolk sack tumor oraz pojedyncze komórki syncytiotrofoblastu.
Widoczna inwazja nowotworowa licznych naczyn krwionosnych.
W utkaniu jądra znaleziono ponadto ogniska ITGCN (intratubular germ neoplasia)
Powrózek w linii cięcia wolny od utkania nowotworowego
Najądrze budowy typowej."

Lekarz Urolog/Onkolog Dr. Robert Jarema ktory prowadzi mnie od postawienia diagnozy powiedział mi ze mam "miksa" i ze skierowany zostane na chemioteriapie BEP po usunieciu jądra. Usunięcie jądra było bez komplikacji - szybko dochodziłem do siebie. Niestety miesiąc roznicy spowodował ze choroba sie rozrosła co wedlug mnie jest dziwne bo niby jak z usunietego jadra mogly wyjsc komórki rakowe skoro zostało szybko usuniete bez naruszania jego struktury. Pozostały tylko komórki w krwi i wezly chlonne.
Co do wezłów chlonnych mam 4 powiekszone wezły, najwiekszy 17 mm wzdłuż zyły nerkowej, 13,5 mm oraz 11 mm i jakis 8mm okolobiodrowy ale jak czytałem ze wezly moga sie powiekszac do wiecej niz 5 cm, a ktos miał nawet 10 cmm to inaczej do tego podchodze. - po chemioterapii bedzie znowu TK i wtedy beda wyniki, podobno operacje usuniecia robi sie wtedy kiedy wezly chlonne mają powyzej 2 cm

Lecze się w szpitalu MSWIA w Warszawie na wołoskiej, tam mnie przyjął własnie Dr Jarema, tam miałem zabieg orchidektomii lewostronnej i zostałem tez tam przyjety na oddział onkologiczny, na onkologicznym mam roznych lekarzy ale wszyscy dopatrują mojego leczenia w systemie BEP. Nie jest lekko siedziec 5 dni w szpitalu. Ale zawsze moglobyc gorzej.

Bardzo bym chciał z ciekawosci sie dowiedziec czy ten nowotwor sie rozwija wiecej niż rok, czy mniej wiem ze to kwestia indywidualna, cały rak to kwestia indywidualna.

Stan nowotworu IIA S1 przed podjeciem chemioterapii

"W Twoim przypadku taki przyrost bHCG wynikał stąd, że choroba miała charakter uogólniony, czyli komórki nowotworowe rozprzestrzeniły się po organizmie."
Nie wiem czy dobrze rozumiem znaczenie slow "charakter uogólniony" ale komórki nowotworowe były cały czas w moim organizmie, wiec jak mogly sie bardziej roprzestrzenic :) ?

pozdrawiam
PrzemekL
 
Posty: 20
Rejestracja: 13 Wrz 2013, 15:43

Re: wiek raka jądra

Postprzez PrzemekL » 17 Wrz 2013, 18:30

Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze z bojaźni i glupiej pewności prawie zrezygnowałem z leczenia chemią ...... na rzecz zmiany diety, xxxx i pewnej Pani xxxxxxxx ... masakra. Jasne Dieta i xxxx działaja ale tylko równolegle do chemii. Niestety Chemia nie jest przyjemna, ale teraz jestem pewien ze chyba by mi sie nie udało...
Pozdrawiam
Regulamin Forum p2.6
PrzemekL
 
Posty: 20
Rejestracja: 13 Wrz 2013, 15:43

Re: wiek raka jądra

Postprzez romi » 17 Wrz 2013, 18:41

Witaj
Charakter uogólniony oznacza, że choroba nie ograniczyła się do źródła czyli jądra, ale utworzyły się przerzuty, które zaczęły niejako żyć własnym życiem, czyli rozrastać się i wytwarzać bHCG, nawet po usunięciu źródła. Nowotwór jądra w Twoim przypadku nienasieniak jest nowotworem bardzo agresywnym, dającym bardzo szybko przerzuty, szybko się rozwijającym, dlatego tak ważne jest szybkie rozpoczęcie leczenia. Na szczęście przy tej agresywności jest bardzo podatny na leczenie, dlatego nawet w stanach zaawansowanych szansa wyleczenia jest bardzo duża.
U Ciebie rokowanie jest dobre, co oznacza bardzo dużą pewność wyleczenia, wszystko to jednak pod warunkiem prawidłowego postępowania. Wygląda na to, że na razie jest ono właściwe.
Masz rację, rak to spawa indywidualna, dodatkowo jeszcze w przypadku nowotworów jądra o nie do końca wyjaśnionych przyczynach powstawania i czasie rozwoju. Np zwapnienia w jądrze są potencjalnym czynnikiem który może doprowadzić do powstania rj, ale w większości przypadków nie doprowadza, to samo tyczy się ITGCN
troll napisał(a):ITGCN (lub IGCN) - intratubular germ cell neoplasia - wewnątrzkanalikowe nowotworzenie z komórek geminalnych jest stanem przednowotworowym (carcinoma in situ) zwykle poprzedzającym rozwój nowotworu jądra. Warto zaznaczyć, że nie zawsze z ITGCN niesie za sobą 100% ryzyko wystąpienia nowotworu jądra, jednak jest to bardzo prawdopodobne.

Cieszy to, że dobrze znosisz skądinąd uciążliwe leczenie i masz do tego pozytywne nastawienie, za kilka miesięcy będzie to tylko przykre wspomnienie.
No właśnie jesteś dobrym przykładem jak nie należy sugerować się i korzystać z pseudonaukowych metod leczenia. Dobrze, że w porę "opamiętałeś się". Przy okazji podczas chemioterapii nie należy stosować żadnych cudownych diet, ani innych cudownie działających specyfików, również suplementów diety. Można sobie tylko zaszkodzić
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: wiek raka jądra

Postprzez oczarownica » 17 Wrz 2013, 18:44

witaj ,,kolejny odkrywco pokładów naiwnosci,, nie bierz tego oczywiscie jako złosliwosc ale przekonanie o naiwnosci jest dosc bolesne. Ciesze sie jednak ze w miarę szybko ogarnąłęś temat i wziąłes sie za leczenie. To o czym napisał Romi wynika z tego ze komorki nowotworowe namnażają sie w zwiazku z czym rosnie jak w Twoim przypadku miano B HCG.prosta zależność. W naszym prezypadku nowotwor jądra w samym jadrze dosc szybko obumarł jednakowoz przed swą śmiercią rozprzestrzenil sie po całym organizmie.innymi słowy mówiąc - posiał.. ile moze sie rozwijac nowotwor w naszym przypadku trawało to zapewne ok roku ale znam,, lepszych ,,co hodowali go i dłuzej. wszytsko tez zalezy od rodzju utkania nowotworowego czyli składu ewentualnego ,,mixa,, od organizmu i wielu czynników. Napisz prosze więcej informacji na temat sweojego leczenia i jak wygladaja wyniki tk jamy brzusznej , miednicy i klatki piersiowej. ( rozsiewanie nowotworu jest jak tworzenie baz dla zołnierzy ,ktorzy przekraczają obce terytorium tworzac kilka niezaleznych baz i wtedy kiedy nawet zniszczysz bazę pierwotną dalej mogą sie pozprzestrzeniać)
pozdrawiam Beata
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

Re: wiek raka jądra

Postprzez PrzemekL » 17 Wrz 2013, 22:23

Dziekuje Romi i Beata za szybką odpowiedź.

Co do TK to tak jak pisałem wczesniej - mam tylko 4 powiekszone wezly z czego najwiekszy to 17 mm wiec jest dobrze, reszta w normie. Jesli wszystko sie ulozy i wezly zmaleją na tym zakoncze całe leczenie :)

Ogolnie wiem ze jestem w dobrych rekach ale bardzo dobrze ze to jeszcze potwierdziliscie.

pozdrawiam i dziekuje za informacje :)
PrzemekL
 
Posty: 20
Rejestracja: 13 Wrz 2013, 15:43

Re: wiek raka jądra

Postprzez oczarownica » 17 Wrz 2013, 22:32

rozumiem ze tk klatki piersiowej tez wykonano i jest czysto?
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

Re: wiek raka jądra

Postprzez PrzemekL » 18 Wrz 2013, 11:02

Tak jest, wykonano TK klatki piersiowej i jamy brzusznej, wszystko czyste z organów wewnetrznych. Czytalem wasze "must be" i narazie wszystko sie pokrywa :)
Nic tylko czekac na koniec chemii
A naszło mnie jeszcze kolejne pytanie, co sie dzieje jesli chemia powiedzmy wytlukla komorki nowotworowe z krwii ale wezly chlonne sie nie pomniejszyly. Rozumiem ze wtedy jest wycinanie ale jesli sa takie powiekszone ale nie nadaja sie do wyciecia (<2cm) takie w stanie "pomiędzy" ? zapewne sie je zostawia i nie są zagrozeniem zwiekszajacym ryzyko ?

To takie spekulacje tylko na przypadek kiedy moje wezly by sie nie zmniejszyly, ale zapewne sie zmniejsza.
PrzemekL
 
Posty: 20
Rejestracja: 13 Wrz 2013, 15:43

Re: wiek raka jądra

Postprzez romi » 18 Wrz 2013, 12:02

Witaj
Jeśli tylko jest to możliwe to takie węzły są wycinane i przeprowadzone ich badanie histopatologiczne. Oczywiście decyzję o operacji podejmuje lekarz i jeśli oceni, że jednak z różnych przyczyn węzły nie kwalifikują się do usunięcia wtedy należy je obserwować, tzn. wykonywać badania TK i markerów według zaleceń lekarza. Gdyby zaczęło się coś dziać to wtedy można w porę podjąć odpowiednie działania. Z tym ryzykiem to jest tak, że w takim wypadku trudno jest je ocenić, ponieważ nie wiadomo co w tych pozostawionych powiększonych węzłach siedzi, a może one takie są naturalnie. Tego nie sposób stwierdzić, byłoby to możliwe dysponując badaniami TK sprzed choroby. Teraz taką pewność można uzyskać tylko w badaniu histopatologicznym.
U Ciebie węzły są niewiele powiększone, także chemioterapia na pewno skutecznie zadziała.
Najważniejsze jest pozytywne nastawienie.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Następna

Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron