Strona 1 z 2

Bardzo proszę o pomoc

PostWysłany: 18 Lut 2014, 21:41
przez wilu
Witam serdecznie,
kilka dni temu mój 25-letni syn przypadkiem wyczuł na lewym jądrze guzka wielkości ziarnka piasku. Mój mąż 5 lat wcześniej po dwuletniej walce zmarł na raka mózgu. Bardzo przestraszona natychmiast umówiłam syna do urologa. Po badaniu i usg lekarz stwierdził że to najprawdopodobniej rak jądra , zlecił markery . Świat mi się zawalił, mój syn był przerażony. Udało mi się załatwić wizytę u dr Jaskulskiego który jest kierownikiem urologii w ŚCO w Kielcach .Wczoraj po badaniu i usg doktor Jaskulski powiedział że nie sądzi aby to był nowotwór, zlecił usg jądra u radiologa w ŚCO, także usg brzucha, rtg klatki piersiowej i markery. Lekarz radiolog podczas badania usg powiedział synowi że narzady wewn są w porządku a to co jest w lewym jądrze nie wygląda na zmiany rakowe, poprosił o konsultacje jeszcze dwóch radiologów którzy potwierdzili jego opinie. Nastepnego dnia czyli dzisiaj ponowna wizyta u dr Jaskulskiego który już otrzymał wyniki badań.
Wszystkie wyniki z krwi w tym markery bHCG,AFP,LDH sa dobre,(tak powiedział doktor, nie mogę ich dzisiaj zmieścić ponieważ nie dostałam ich na papierze).
usg - opis
wątroba normoechgeniczna, jednorodna bez zmian ogniskowych.Pęcherzyk żółciowy bez złogów.Nerki położone w okolicach lędźwiowych bez złogów, bez cech zastoju. Pozostałe narzady jamy brzusznej w granicach normy. Pole trzustkowe, przestrzeń zaotrzewna wolne.Gruczoł krokowy z widocznym zwapnieniem do 7 mm.
Jądra normoechogeniczne. W prawym jądrze, w okolicy dolnego bieguna, widoczne pojedyncze, drobne mikrozwapnienie do 1 mm.W jadrze lewym, w okolicy górnego bieguna widoczny hyperechogeniczny obszar o śr 5mm, łączącysie z osłonkami jądra. Najądrze prawe z widoczną torbielką o wym 4x2mm .Próba Valsalwy ujemna. nie stwierdzam wolnego płynu miedzy osłonkami obu jąder.

Wobec powyższego dr Jaskulski stwierdził że nie widzi jednoznacznych przesłanek aby natychmiast usuwać jądro i zalecił miesięczną obserwacje. Nastepna wizyta i badania 14.03.2014.

Męża mi już rak zabrał dlatego wciąż jestem pełna obaw czy aby to czekanie nie jest zbyt ryzykowne dla mojego syna ?. A jeśli tam" coś "jest i szybko się rozwinie. Wiem z Waszego forum że nowotwór jader jest agresywny .
Bardzo proszę o poradę : co mamy robić ? czekać ? a może jeszcze jakieś konsultacje ?
Bardzo proszę o pomoc.
Joanna

Re: Bardzo proszę o pomoc

PostWysłany: 18 Lut 2014, 22:15
przez romi
Witam
Jeśli jesteś zaniepokojona mimo tych wszystkich zrobionych badań to oczywiście możesz zasięgnąć opinii innego lekarza urologa. Będzie to dla Was upewnienie się w podjętych decyzjach. Zwapnienia o których jest informacja w USG wymagają co jakiś czas kontroli.
Pozdrawiam

Re: Bardzo proszę o pomoc

PostWysłany: 18 Lut 2014, 23:29
przez wilu
Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź. Chyba jednak wybierzemy się do COI , to najbliższy nam polecany przez Wasze Forum ośrodek.

Forum jest jakimś cudownym, niespotykanym w naszym obecnym świecie zjawiskiem : kompetencja, wiedza, życzliwość, bezinteresowna pomoc dla chorych i potrzebujących wsparcia .
Wyrazy szacunku dla Wszystkich dzięki którym to Forum istnieje i Wszystkiego Dobrego !!!!
Raz jeszcze dziekuję
Pozdrawiam serdecznie
Joanna

Re: Bardzo proszę o pomoc

PostWysłany: 19 Lut 2014, 00:27
przez romi
Witam
Na Forum polecane są ośrodki zajmujące się chorymi na nowotwór jądra od strony onkologicznej. Jeśli chodzi o urologię to możemy opierać się na relacjach użytkowników i nie mamy jakichś specjalnie wytypowanych ośrodków. Sądzę że w Kielcach są urolodzy którzy mogą rozwiać Wasze wątpliwości i nie będzie konieczna wyprawa do Warszawy.
Pozdrawiam

Re: Bardzo proszę o pomoc

PostWysłany: 20 Lut 2014, 00:12
przez wilu
Witam,
w tym rzecz że wciąż istnieje podejrzenie że zmiana na jądrze mojego syna to nowotwór.
Napisałam tym forum aby zasięgnąć porady czy czekanie nie jest zbyt ryzykowne. Wiem że rak jądra potrafi rozwijać się bardzo szybko.

Pozdrawiam

Re: Bardzo proszę o pomoc

PostWysłany: 20 Lut 2014, 00:36
przez romi
Witam
Jeśli takie podejrzenie jest to rozstrzygnąć to może doświadczony urolog i takiego należy poszukać. Niekoniecznie to będzie profesor, czy ordynator.
Spójrz na to z jeszcze jednej strony. Do tej pory wykonano sporo różnych badań które nie potwierdziły istnienia nowotworu. Na jakiej podstawie sądzisz że to jednak jest nowotwór?
Może jednak zgodnie z radą lekarza poczekać jakiś czas i ponowić badania. Nie można bez wyraźnych podstaw decydować się na radykalne posunięcia, a co jeśli okazałoby się, że nic nie ma?
Spróbuj podejść do tego bez emocji (wiem że to bardzo trudne).
Pozdrawiam

Re: Bardzo proszę o pomoc

PostWysłany: 20 Lut 2014, 20:44
przez wilu
Witam,
bardzo dziękuję , jestem naprawdę wdzięczna za zrozumienie i poradę.
Poczekamy do badań kontrolnych i ustalonej wizyty u dr Jaskulskiego.

Pozdrawiam serdecznie
Joanna

Re: Bardzo proszę o pomoc

PostWysłany: 20 Lut 2014, 21:22
przez wilu
Romi , wybacz, wiem że jesteście zajęci i wielu jest potrzebujących ale prosze jeszcze o chwilkę.
Przed chwila rozmawiałam z synem, wciąż się martwi poniewaz odczuwa dziwne bóle dyskomfort w okolicach jąder,prostaty, w dole brzucha. Bolą też plecy na wysokości bioder.
Skąd te bóle? Przepraszam, wiem że jestem męczaca ale może mi wyjaśnicie czy markery i usg wystarczy aby wykluczyć nowotwór ? czy nie powinien byc zrobiny rezonans ?

Joanna

Re: Bardzo proszę o pomoc

PostWysłany: 20 Lut 2014, 21:44
przez wilu
Przed chwilą syn wyczuł na prawym jadrze identyczny jak na lewym guzek wielkości ziarnka piasku.

Re: Bardzo proszę o pomoc

PostWysłany: 20 Lut 2014, 22:29
przez romi
Witam
Dla jednoznacznego stwierdzenia nowotworu jądra w zdecydowanej większości przypadków wystarczy USG jądra wykonane przez doświadczonego urologa. Chyba że miejscem wyjścia nie jest jądro, tylko np. przestrzeń zaotrzewnowa, ale takie sytuacje są bardzo rzadkie.
Zdarza się, że markery są w normie nawet w przypadku istnienia nowotworu, dlatego wykonuje się dodatkowo badania obrazowe. Oczywiście można również zrobić badanie RMI (rezonans magnetyczny), ale jest to badanie drogie i dla stwierdzenia guza wystarczające jest USG.
Tak jak wcześniej napisałem możesz jeszcze skonsultować się z innym urologiem, żeby się upewnić.
Bóle o których piszesz niewątpliwie wymagają dalszej diagnostyki. Może należałoby również wyjaśnić sprawę tego hyperechogenicznego obszaru w lewym jądrze. Czy lekarz coś na ten temat mówił prócz tego że nie wygląda to na zmiany? Co to według niego może być?
Pozdrawiam