Jestem po 3 BEPach, aktualnie w trakcie obserwacji. Chemioterapię skończyłem 2 miesiące temu. Zniosłem ją przeciętnie, w zasadzie bardzo podobnie do tego co opisywał Tobiasz na swoim blogu. Jest jednak jedna rzecz, która mi nie daje spokoju i chyba długo jeszcze nie da. 20 lat temu przebyłem ostrą neuropatię zapalną. Było źle ale jakoś z tego wyszedłem. Pozostały mi po tym tylko ubytki neurologiczne od kolan w dół. Wiedziałem, że chemia może mieć działanie neurotoksyczne i cieszyłem się strasznie bo w trakcie cykli nie działo się nic niepokojącego, nic poza tym czego się spodziewałem. Żadnych drętwień rąk czy nóg, żadnych niedowładów. No i moja radość skończyła się 2 tygodnie temu (minęły 2 miesiące od przyjęcia ostatniej chemii). Pojawiło się drętwienie dłoni i stóp oraz pogorszyły się już moje i tak zniszczone nerwy w podudziach. Trafiłem do szpitala na diagnostykę i wyszło, że to neuropatia aksonalna po chemii. Było podejrzenie CIDP a zostało CIPN. I o ile te drętwienia wkurzają ale są nieszkodliwe to te ubytki w nogach dają o sobie znać i lewą stopą ledwo ruszam. Wielu z Was miało pewnie jakieś objawy neuropatii po chemii i tutaj zwracam się do Was z pytaniem. Kiedy pojawiły się pierwsze objawy? Jakie one były? Czy tylko czuciowe czy ruchowe również? Jak długo się utrzymywały? Czy jesteście pod kontrolą neurologa?
Dodatkowo męczy mnie myśl, że neuropatia po leczeniu związkami platyny jest przeciwwskazaniem do stosowania jej w przyszłości. Co jeśli pojawi się wznowa? TIP czy VIP może mnie pozbawić władzy w nogach już do reszty :/