Moja historia

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Moja historia

Postprzez antropolog » 15 Maj 2012, 23:39

Witam.
Moja historia można powiedzieć, że dopiero się zaczyna. Jakieś dwa mies temu zauważyłem zgrubienie w prawym jądrze. Zdarzały się choć rzadko dni, że odrobinę mnie ono pobolewało. Tydzień temu zaczęło mnie pobolewać i już do dnia dzisiejszego nie przestało. Parę dni temu zaczęła mnie też pobolewać prawa noga (pobolewanie, uczucie zmęczenia nogi). Bolą mnie także plecy w okolicy krzyża (choć te bóle zdarzały mi się już także dużo wcześniej a na dodatek mam stojącą pracę). Wczoraj byłem u urologa. Zdiagnozował (usg) raka jądra prawego. Dzisiaj miałem robione badania krwi. Wyniki: AFP 11,68 (norma 7) oraz BHCG 3,58 (norma 2). Nie miałem robionego LDH ponieważ w tym laboratorium nie przeprowadzają go a lekarz chciał mieć te wyniki jak najszybciej. W piątek mam mieć operację usunięcia chorego jądra. Urolog pociesza mnie, że jest duża szansa na to, iż rak ogranicza się jedynie do jądra. Osobiście jednak z powodu towarzyszących mi bóli jestem nieco mniejszym od niego optymistą.
Prawdę powiedziawszy chyba jeszcze nie do końca do mnie dotarło co mi dolega. Być może jednak to dobrze bo na spokojnie podchodzę do tego wszystkiego i nie widzę innego wyjścia jak wyleczenie. Chciałbym się z Wami podzielić tym co się w kwestii mojej choroby dzieje i dziać będzie.
Bardzo się cieszę, że istnieje to forum i można poczuć, że nie jest się samym.
antropolog
 
Posty: 1
Rejestracja: 15 Maj 2012, 23:26
Miejscowość: Poznań

Re: Moja historia

Postprzez troll » 16 Maj 2012, 00:35

Witaj,

Również myślę, że zmiana (o ile okaże się nowotworową - tak zakladamy, bo markery nieznacznie ale jednak są podwyższone) będzie ograniczona do jądra. Najważniejsze, że jesteś już po wstępnej diagnostyce oraz czekasz na zabieg, jest on kluczowy bo nie dość, że prawdopodobnie zapewni Ci wyleczenie to jeszcze da odpowiedź z czym mamy do czynienia. Pozytywne nastawienie przede wszystkim, to prawda, na Forum nigdy nie będziesz sam :)

Po zabiegu możesz już umawiać wizytę u onkologa - zrobienie badań obrazowych w oczekiwaniu na wynik histopatologii jest wyjściem słusznym. Markery po zabiegu i po tygodniu po zabiegu (najlepiej gdyby były już w komplecie - AFP, bHCG, LDH). Osobiście liczę na to, że stężenie markerów w surowicy krwi po zabiegu wróci do normy.

W razie pytań nie wahaj się :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Moja historia

Postprzez skrobidecha » 17 Maj 2012, 18:46

witaj
jesteśmy z Tobą.widzę że masz pozytywne nastawienie do walki wiec wygrana jest tylko kwestią czasu.
będzie dobrze
pozdrawiam
skrobidecha
 
Posty: 101
Rejestracja: 17 Mar 2011, 19:15


Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 10 gości

cron