Jak siostra zadzwoniła wczoraj rano do Gamety to wytłumaczyła przez telefon jaka jest sprawa... Że mam guza, lekarz urolog na USG stwierdził nowotwór i jak najszybciej chcemy, bym miał możliwość zamrożenia nasienia. Kobitka przez telefon poinformowała, że jeśli w grę wchodzi nowotwór, to mam koniecznie wsiąść ze sobą jakieś potwierdzenie i przyjechać do 10:40 (teraz jest trochę taniej jeśli jest wskazanie zamrożenia poprzez chorobę nowotworową). Wziąłem USG i skierowanie do szpitala, gdzie mam zapisany kod raka jądra. Stąd moim zdaniem mam trochę taniej.
Zapomniałem dodać, że przed zdeponowaniem nasienia powinienem mieć zrobioną morfologię na te wszystkie choroby weneryczne itp. Tu moja siostra uprosiła i tam na miejscu tyle co przed pobraniem nasienia miałem pobraną krew. Bo dzisiaj w sobotę nie ma pobrań nasienia i mieliśmy tylko piątek na załatwienie wszystkiego. Po 30 minutach od pobrania nasienia, kobitka poinformowała mnie, że jest dobre i będzie można je zamrozić.
Ps. Jak coś mam kartę opłat i cennika z Gamety i mogę zainteresowanym przesłać. Spróbuje dodać jako załącznik.
Dzięki za informacje o bieliźnie - wezmę ją ze sobą jutro.