przez korni » 03 Lut 2011, 10:32
Jestem 9 dni po zabiegu.
Od trzech dni ze szwu coś mi się sączy. Z dnia na dzień coraz bardziej.
Byłem wczoraj u chirurga, zdjął mi 2 szwy, trzeci jeszcze zostawił i kazał często zmieniać opatrunki.
W szpitalu nic mi nie mówili, że może się sączyć. Czy to jest normalne?
Jeszcze 2 tygodnie do wyniku hist.
Lekarz przy wypisie ze szpitala mówił, że w moim przypadku leczenie jest zakończone.
Może powinienem jeszcze pojechać na konsultację do onkologa lub urologa do CO do Warszawy?
Podobno mój przypadek jest bardzo rzadki bo na tym etapie wykrywany sporadycznie.
Czy wynik może być inny niż w biopsji (czyli carcinoma in situ)?
Mam jeszcze jedno pytanie dotyczące mojego wyniku Tk
Wszędzie czytam że węzły powyżej 10 mm są niepokojące. W szpitalu usłyszałem, że mój tomograf jest prawidłowy. Może jestem teraz zbyt przewrażliwiony i mam pytanie czy opis w moim Tk dotyczący wielkości węzłów jest prawidłowy?
Tk
Pojedyncze bardzo drobne węzły chłonne śródpiersiowe.
Przy kątnicy kilka węzłów chłonnych wielkości do 12 mm.
Węzły chłonne krezkowe w śródbrzuszu wielkości do 16 mm.
Policykliczne węzły chłonne pachwinowe lewe wielkości do 14mm, prawe do 17mm.
Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź i gorąco pozdrawiam