Na wstępie napiszę, iż bardzo się cieszę z faktu iż udało mi się trafić na to forum - wyczytać można tutaj wiele wartościowych informacji (ale ze względu na pilne pytanie które zadam w tym poście nie miałem jeszcze czasu aby wszystko przeczytać). Dziękuję wszystkim użytkownikom, którzy do tej pory udzielali się tutaj.
Zacznę od bardzo ogólnego opisania mojego przypadku, nie będę podawał wyników poszczególnych badań (bardzo dużo przepisywania i nie jestem pewien co jest tak na prawdę istotne), chyba że będzie to zalecane. W połowie września trafiłem do szpitala z podejrzniem zapalenia jądra, zrobiono mi badania krwi, moczu i usg w którym wykryto guza. Dzień później miałem go już wyciętego:
Naciek nowotworowy zajmuje częsciowo jądro i ogniskowo przechodzi przez osłonki na okoliczną tkankę tłuszczową. Linia cięcie powrózka nasiennego oraz najądrze wolne od zmiany zasadniczej
Po trzech tygodniach przyszły wyniki i okazało się, że to guz z tematu (rozpoznanie T1NxMx): Mixed germ cell tumor of testis: embryonal carcinoma et focal choriocarcinoma.
Czym prędzej postanowiłem umówić się na leczenie, chyba miałem szczęście i bo 3 dni po poznaniu wyników rozpoczęłem pierwszą serię chemioterapii wg schematu EP. Jak na razie nie pojawiły się skutki uboczne.
Wynik tomografii komputerowej z kontrastem jamy brzusznej i klatki piersiowej wykazał dwa powiększone węzły chłonne:
...
Tuż poniżej spływu żył nerkowytch miedzy VCI a aortą węzeł chłonny wlk. 11mm, niżej na lewo od aorty kolejny węzeł wlk. 11mm - niejednoznaczne.
...
cała reszta brzmi dobrze, zarówno płuca jak i inne narządy/kości w badanym zakresie zmian nie wykazują.
Lekarz stwierdził, że ze względu na wyniki badań (m. in. dobre wyniki krwi przed pierwszą chemią, wynik TK) prawdopodobnie dostanę jeszcze tylko jedną serię chemii wg tego schematu.
1. Mój główny problem na chwilę obecną:
Dzisiaj, ok 24h po ostatnim wlewie miałem zrobić sobie zastrzyk podskórny (neulasta 6mg) - wypadało to na okolice godziny 13, ale jakoś mi wyleciało z głowy i po obiedzie zdrzemnąłem się. Wstałem o 16, no i sobie przypomniałem. Jako, że prędzej wstępnie poinstruowano mnie z robienia zastrzyku odłożyłem ulotkę na bok i zrobiłem sobie zastrzyk bez dalszego opóźniania terminu podania.
I tu pojawił się problem - po wykonaniu zastrzyku zacząłem czytać ulotkę, i napisano tam, że nie można wstrzykiwać sobie tego leku gdy płyn w strzykawce jest mętny - u mnie było widać zmętnienie jednak w trakcie wykonania zastrzyku nie miałem pojęcia że coś jest nie tak (lek przechowywałem w zalecanej temperaturze, data ważności ok). Szybko zadzwoniłem pod nr telefoniczny z ulotki, osoba z którą rozmawiałem zapytała czy faktycznie lek był mętny, ja jeszcze w szoku odpowiedziałem że chyba tak (ale później sprawdziłem jak powinno wyglądać wnętrze tej strzykawki po zaciągnięciu czystej wody i teraz mam pewność - wstrzyknięty lek był wyraźnie mętny). Usłyszałem, że nie powinienem się przejmować na wyrost, a w przypadku jakichś dziwnych reakcji powinienem skontaktować się z moim lekarzem. Pytana o skutki zażycia leku w takiej formie nie odpowiedziała mi konkretnie czego mogę się spodziewać.
Odpowiedź telefonistki mnie nie satysfakcjonuje (odpaliłem google i trafiłem na to forum), mimo wszystko wolałbym wiedzieć na co zwracać szczególną uwagę / jakie mogą być efekty uboczne. Co robić? Przejmować się tym? Czy jesteście mi w stanie coś doradzić?
2. Drugie pytanie
Przy okazji czytania forum trafiłem na wątek, w którym rozpoznana raka jądra po bólach w okolicach lędźwiowych. Ponad dwa lata temu, w trzy dni po pomocy przy ścince drzew w sadzie zacząłem odczuwać mocne bóle w okolicy lędźwiowej kręgosłupa. Podejrzewałem coś z dyskiem - dostałem na to tabletki, stosowałem plastry ogrzewające i jakoś to się łagodziło. Aczkolwiek wracało (wystarczyło trochę posiedzieć w niewygodnej pozycji i ból wracał). Ponieważ chciałem to szybko wyeliminować poprosiłem doktor o wykonanie prześwietlenia, części kręgosłupa, które niczego nie wykazało. Potem dostałem skierowanie na MRI, udało mi się zaklepać na kilka miesięcy do przodu, szybciej się nie dało. W międzyczasie bóle przestały się pojawiać, a termin badania pokrył się z terminem waznego egzaminu i jakoś tak badanie przepadło. Mam pytanie do ekspertów - czy wykonane ostatnio badanie TK klatki piersiowej i jamy brzusznej wykazałoby teraz jakieś problematyczne kwestie jeśli byłyby zlokalizowane w tamtym rejonie? Czy mogły to być objawy raka, którego mi wycięto?
Pozdrawiam i dziękuję za szybką odpowiedź. Jeśli potrzebne jest więcej szczegółów, proszę pisać.

