Na początku chciałbym wszystkich przywitać.
Z tematyką nowotworu jąder zetknąłem się niedawno gdy zdiagnozowano go u mojego Taty, wtedy też za dobrymi radami sam poszedłem zapisać się na badania i sprawdzić czy wszystko jest w porządku....
I własnie dziś jestem po usg i pobraniu krwi Markery będę miał jutro natomiast w USG stwierdzono:
W prawym jądrze kilka hypoechogennych litych ognisk - największe o wymiarach 20813mm. W ich obrębie w prezentacji CCD jest widoczny przepływ krwi w kilku naczyniach. Zmiany zajmują ok 70% objętości jądra - obraz USG odpowiada wieloogniskowej zmianie rozrostowej jądra prawego . Ponadto w jądrze prawym pojedyncze punktowe zwapnienia
Nie stwierdzam żylaków lewego powrozka nasiennego, w prawym pojedyncze naczynia żylne są poszerzone, w czasie próby Valsawy naczynia żylne mają średnicę do 2,3mm
Czyli i moja walka z nowotworem się rozpoczyna... Mam pytanie czy na podstawie samego usg można chociaż próbować dedukować stopień zaawansowania ??
Dodam że węzły chłonne wątroba i nerki są czyste. a prawe jądro jest nieznacznie mniejsze od lewego 40*12mm - prawe 43-21mm- lewe
PS. Mojemu tacie po zabiegu lekarz powiedział że takiej wielkości nowotwór musiał rosnąć z 15 lat, na szczęście tata ma tylko kilka przerzutów do węzłów chłonnych mniejszych niż 5cm

