Strona 1 z 1

ksaa2 - podejrzenie nowotworu jądra u męża

PostWysłany: 08 Lut 2013, 14:21
przez ksaa2
Cześć jestem tu nowa więc opowiem całą sytuację.

Za małego chłopca mój mąż miał wędrujące jądra. Zostały one ściągnięte i były na swoim miejscu. w wieku 19 lat trzeba było usunąć jedno jądro, bo wróciło do jamy brzusznej. 4 miesiące temu czyli w wieku 28 lat mój mąż dowiaduje się, że w jego jedynym jądrze, są 3 guzki... markery w normie, TK klatki piersiowej i jamy brzusznej nic nie znaleźli, co zaskakujące testosteron na dobrym poziomie. niestety po konsultacji z profesorami i seminogramie okazało się, że jądro nie funkcjonuje dobrze już od dłuższego czasu także trzeba usunąć.
Wczoraj odbył się zabieg. Wszystko przebiegło pomyślnie. Czuje się dobrze. Niestety dzisiaj dowiedział się, że coś jest na płucach i z taką informacją go zostawili. Już myśleliśmy, że wszystko się skończyło, a niestety chyba dopiero najgorsze przed nami.

Słyszeliśmy o zastrzykach z testosteronu, które można robić raz na pół roku. Czy któryś z Panów je stosuje? Wiecie może ile kosztują?
Bardzo proszę o radę.

Re: Rak jądra + przerzuty do płuc

PostWysłany: 08 Lut 2013, 14:49
przez romi
Witaj
Coś w Twojej relacji jest nie tak, bo najpierw w TK klatki piersiowej nic nie znaleziono, a później otrzymujesz informację, że w płucach coś jest. Skąd takie sprzeczne informację, na jakiej podstawie?
Żeby coś więcej można było powiedzieć trzeba poczekać na badanie histopatologiczne usuniętego jądra. Wtedy będzie wiadomo czy macie do czynienia z nowotworem jądra, czy nie.
Niestety będziecie musieli na to poczekać około dwóch-trzech tygodni. Przez ten czas dla pewności należy wykonać badania markerów.
Czy było robione przed zabiegiem badanie USG jądra które daje prawie 100% odpowiedź że mamy do czynienia z nowotworem?
Jeśli chodzi o leczenie (wspomaganie) hormonalne, to decyzję o takowym podejmuje lekarz po wykonaniu odpowiednich badań.
Jeśli możesz przytoczyć wyniki badań, gdzie mąż się leczy to będzie więcej informacji.
I oczywiście załóż swój własny temat, to również ułatwi komunikację.
Pozdrawiam

Re: Rak jądra + przerzuty do płuc

PostWysłany: 08 Lut 2013, 15:01
przez ksaa2
USG było robione dzień przed zabiegiem chyba z 6 razy..(oczywiście wcześniej także i na jednym wykrywali jeden guzek a na innym 3 dlatego wiecznie je powtarzali, żeby mieć pewność ) powiedzieli, że w 100% wyleczalne usuną i nic się więcej nie wydarzy, a tu nagle dzień po zabiegu powiedzieli, że jest coś na płucach... TK w którym nic nie wykryli było robione przed świętami Bożego Narodzenia.

Sami jesteśmy w szoku jakim sposobem nagle coś jest na płucach i stąd moje pytanie czy ktoś już się z tym spotkał.

Re: Rak jądra + przerzuty do płuc

PostWysłany: 08 Lut 2013, 15:28
przez romi
Gdzie się leczycie?
Tak jak napisałem wszystko będzie wiadomo jak zostaną zrobione badania histopatologiczne, dowiedz się kiedy otrzymacie wyniki. Trzeba poczekać.
A swoją drogą ciekawe, że co USG to inna diagnoza.
Jeszcze pytanie w jaki sposób odbył się zabieg usunięcia jądra (przez dostęp pachwinowy?)
Poza tym zły seminogram nie jest chyba ostatecznym argumentem do usunięcia jądra, co najwyżej te guzki, ale to też powinno być potwierdzone, szczególnie , że było to jedyne jądro, może nie w pełni sprawne, które jednakowoż radziło sobie z produkcją testosteronu.

Re: ksaa2 - podejrzenie nowotworu jądra u męża

PostWysłany: 08 Lut 2013, 17:20
przez troll
Witaj na Forum,

Przytocz opisy tych tomografii klatki. Tak na prawdę wszystko okaże się po wyniku hist-pat ale na podstawie opisów badań obrazowych można wyciągać jakieś wnioski.

Pozdrawiam