Prośba o pomoc...

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Prośba o pomoc...

Postprzez Arante » 03 Gru 2013, 20:44

Jest jakies zwiększone ryzyko nawrotu na drugie jądro? Brat raczej na tą chwile skłania się jednak do zminimalizowania ryzyka nawrotu i chyba raczej podczas czwartkowej wizyty u onkologa będzie się skłaniał ku jednemu kursowi karboplatyny. To chyba nie jest jakaś mocna chemia?
Arante
 
Posty: 8
Rejestracja: 28 Lis 2013, 00:18
Miejscowość: Zakopane

Re: Prośba o pomoc...

Postprzez troll » 03 Gru 2013, 21:31

Witaj,

Nie, drugie jądro nie jest szczególnie narażone na nawrót choroby, co więcej nawroty w drugim jądrze zdarzają się niezmiernie rzadko. Natomiast rzeczywiście istnieje zwiększone ryzyko (zgodnie ze zidentyfikowanymi czynnikami ryzyka) rozwoju niezależnego nowotworu jądra w drugim jądrze. U każdego chorego na nowotwór jądra to ryzyko jest zwiększone. Niestety, chemioterapia nie minimalizuje tego ryzyka ponieważ... (jeszcze) ten nowotwór nie powstał (i miejmy nadzieję nigdy nie powstanie). Otrzymując taką szansę (najniższe możliwe zaawansowanie nowotworu jądra), szkoda jej nie wykorzystać i wchodzić od razu z chemioterapią. Statystycznie istnieje około 20% ryzyko wznowy a to wciąż niewiele. Na chemioterapię będzie jeszcze czas (a prawdopodobnie, i czego Wam życzymy nigdy nie przyjdzie).

Pozdrawiam serdecznie!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Prośba o pomoc...

Postprzez m9nika » 03 Gru 2013, 22:03

Witam
Ja dodam jeszcze od siebie ;)
Decydując się na ścisłą obserwację w przypadku wznowy szanse na wyleczenie są takie same, natomiast stosując leczenie uzupełniające tylko zmniejszacie to ryzyko, kosztem efektów ubocznych jakie niesie chemioterapia.

Ładnie Figaro to wytłumaczył ;) z tym, że wymienione leczenie w cytowanym tekście dotyczył osoby w czesnym stadium nienasieniaka.
figaro napisał(a): Mimo najszczerszych chęci lekarza, podanie leczenia uzupełniającego nie jest niestety gwarancją braku nawrotu. Ryzyko się zmniejsza, ale nie do zera. Z drugiej strony nie ma takiego leczenia, które całkowicie wyeliminuje ryzyko nawrotu. Podanie teraz 2 BEPów też może nie zabezpieczyć Cię przed nawrotem, a na pewno zwiększy toksyczność leczenia, czasem bardzo poważną (niewydolność nerek, uszkodzenie słuchu itd.).
Zalecenia są w Twojej sytuacji jasne - teraz obserwacja. Jeżeli (tfu, tfu, odpukuję w niemalowane!) będziesz miał nawrót, to absolutnie nie możesz wtedy myśleć "gdybym wziął te 2 BEPy, to może byłoby inaczej".
W guzach zarodkowych jąder ryzyko nawrotu jest największe w ciągu 2 lat (chociaż bardziej dotyczy to nienasieniaków, które z reguły rosną szybciej niż nasieniaki). Nasieniaki czasami mogą dawać późne wznowy, nawet po 5 latach od leczenia.

Pisząc powyższe głównie chodzi mi o przedstawienie pełnego obrazu wyboru, a decyzja oczywiście należy tylko i wyłącznie do Roberta.
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Prośba o pomoc...

Postprzez romi » 03 Gru 2013, 22:45

Witam
I ja jeszcze trzy grosze. Nie ma czegoś takiego jak chemia słaba czy mocna. Może być mniej lu bardziej uciążliwa dla pacjenta. Każda chemioterapia w przypadku nowotworów jąder nastawiona jest na wyleczenie, a to oznacza maksymalną dopuszczalna dawkę leku. Skutki uboczne mogą być podobne, także jeśli jest teraz możliwość uniknięcia chemii to trzeba tę szansę wykorzystać. W szczególnych przypadkach chemioterapia jest zalecana, ale to jest wtedy jeśli obserwacja była bardzo utrudniona, lub pacjent psychicznie nie jest w stanie wytrzymać obciążenia ewentualnym nawrotem. Dlatego tak ważne jest pozytywne nastawienie samego chorego jak i otoczenia do sytuacji.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Prośba o pomoc...

Postprzez m9nika » 04 Gru 2013, 14:33

Witam
Małe uzupełnienie ;)
... zarówno u chorych na nasieniaki jak i na nienasieniaki obserwacja jest wartościowym sposobem postępowania pozwalającym na uniknięcie niepotrzebnego leczenia uzupełniającego. Warunkiem jej efektywności jest jednak zachowanie założonego reżimu wykonywania badań kontrolnych, który w ciągu pierwszych 2?3 lat jest dość intensywny. Kwestia ta oczywiście wymaga przedyskutowania z chorym, ...

Więcej poczytacie tutaj viewtopic.php?f=6&p=15377#p15377
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Prośba o pomoc...

Postprzez j23 » 17 Gru 2013, 19:23

Witam.
Niedawno wróciłem z C.O. w Krakowie. Po długich i wnikliwych przemyśleniach oraz konsultacjach z lekarzami ( również z innych ośrodków ) podjąłem decyzję o poddaniu się chemioterapii uzupełniającej. Sprawa troszkę się skomplikowała i przeciągnęła przez obecność wirusa wzw, ale po dodatkowych badaniach i konsultacjach z hepatologiem okazało się, że nie ma przeciwwskazań do leczenia w CO. Wczoraj przyjęto mnie na oddział i zrobiono badania krwi, ekg, wywiad a dzisiaj miałem wlew ( ok. 30 min ). Nie działo się nic specjalnego oprócz dretwienia i marzniecia ręki. Już ok 13 tej miałem wypis i potem razem z siostrą w drodze do domu zaliczylismy centrum handlowe :-) Teraz czuję się dobrze, jestem ogólnie zmęczony, trochę boli mnie głowa i ręka, głównie żyła do której miałem wlew. Mam nadzieję, że podjąłem dobrą decyzję...za miesiąc jadę na kontrolę.
Ostatnio edytowany przez j23, 18 Gru 2013, 08:58, edytowano w sumie 1 raz
pozdrawiam z gór
Robert
Awatar użytkownika
j23
 
Posty: 11
Rejestracja: 10 Lis 2013, 15:25
Miejscowość: Nowy Targ

Re: Prośba o pomoc...

Postprzez Marcin.W » 17 Gru 2013, 20:15

Witam.
Trzymam kciuki za bezproblemowe przebycie leczenia. Myśl tylko pozytywnie o przyjętym lekarstwie. Decyzja słuszna.
Awatar użytkownika
Marcin.W
 
Posty: 28
Rejestracja: 22 Maj 2013, 21:48
Miejscowość: Łódź

Re: Prośba o pomoc...

Postprzez romi » 18 Gru 2013, 00:57

Witaj
Na pewno podjąłeś dobrą decyzję, bo to była Twoja świadoma decyzja.
Powodzenia
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Prośba o pomoc...

Postprzez j23 » 21 Gru 2013, 17:28

Witam.

Dzisiaj jest 5 dzień po wlewie. Ogólnie nie jest źle, cały czas czuje się jak na mega kacu, mam nudności, zawroty głowy i jestem słaby. Większość czasu spędzam leżąc przed tv, zrobiłem sobie też 2 krótkie spacery - trochę mnie zmeczyly, szczególnie wejście spowrotem na 4te piętro ;-) Nie mam wymiotow i nie zażywam żadnych leków. Dzisiaj doszły bóle głowy. W poniedziałek zamierzam wybrać się na badania krwi.
pozdrawiam z gór
Robert
Awatar użytkownika
j23
 
Posty: 11
Rejestracja: 10 Lis 2013, 15:25
Miejscowość: Nowy Targ

Re: Prośba o pomoc...

Postprzez romi » 21 Gru 2013, 18:51

Witaj
No to masz typowe objawy które opisywane były na Forum. Jeszcze kilka dni i zaczną ustępować.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości