Witam
Tutaj jest kilka spraw które w jakiś sposób zazębiają się.
Nowotwór jądra jest rzadką chorobą, niejeden onkolog może się z nią nie zetknąć w całej swojej karierze, szczególnie jeśli praktykuje w małym ośrodku.
Lekarze nie chcąc stracić autorytetu w oczach pacjenta leczy takie schorzenie trochę "na czuja" bazując na swoich doświadczeniach z podobnymi schorzeniami. Często nie potrafią, lub nie chcą przyznać się, że nie wiedzą co robić, zdarza się, że obrażają się jak pacjent mówi o konsultacji w innym ośrodku.
Wiedza którą nabyli w czasie studiów jest niejednokrotnie przestarzała, onkologia robi duże postępy, a na zapoznawanie się z nowymi osiągnięciami często nie wystarcza czasu. Lekarz onkolog w szpitalu ogólnym nie ma szans na ogarnięcie tego wszystkiego, a co więcej wiedza pochodzi od profesorów którzy zakończyli swój rozwój ileś lat temu, i ich wiadomości są już zdezaktualizowane. Młodzi lekarze muszą uznawać ich autorytet i jak zauważyłeś dochodzi do tego hermetyczne małe środowisko w którym lepiej "nie wychylać się".
Rankingi szpitali w Polsce również są, ale nie oddają do końca one faktycznego stanu. Np. CO w Bydgoszczy ma w rankingach bardzo wysokie miejsce, ale w leczeniu raka jądra niestety są bardzo daleko w tyle.
Wymiana doświadczeń oczywiście istnieje, dla chcących i dysponujących czasem i możliwościami, a takie nie zawsze są.
Można by jeszcze wiele na ten temat, ale podsumowując:
troll napisał(a):Leczenie nowotworów jądra powinno odbywać się w doświadczonym, multidyscyplinarnym zespole składającego się z lekarzy specjalistów: urologa, onkologa, radioterapeuty, radiologa, chirurga onkologicznego i w razie potrzeby innych specjalistów.
oraz
troll napisał(a):Prowadzenie leczenia pacjenta z rozpoznaniem nowotworu jądra powinien objąć wyłącznie onkolog posiadający doświadczenie w leczeniu tego rodzaju nowotworów.
Myślę, że ośrodek w którym aktualnie leczysz się tych warunków nie spełnia.