Cześć,
mam pytanie dotyczące jakości diagnostyki RTG vs. TK. Jestem pod obserwacją, na początku wykonywałem TK jamy brzusznej wraz z klatka piersiową. Potem lekarz zmienił podejście i TK wykonuję tylko dla jamy brzusznej, natomiast klatkę piersiową weryfikuję przy pomocy RTG. Czasem jednak mam obawy, czy RTG nie jest zbyt słabe i nie pomija się czegoś przy okazji badania. Lekarz twierdzi, że należy ograniczać dawkę promieniowania RTG, a jeżeli miałaby być wznowa, to raczej nie pojawi się od razu w klatce piersiowej, a raczej najpierw uwidocznione powinny zostać zmiany w węzłach chłonnych zaotrzewnowych.
Jakie jest wasze zdanie na ten temat. Dodam, że lekarz jest dobrym specjalistą i mu ufam, ale czasami mam jakieś swoje przemyślenia, które mnie martwią.
pozdrawiam