Dzien dobry,
Czy ktos przechodził chemioterapię konsolidacyjną? Czyli gdy po RPLND wykryto w badaniu histopatologicznym zywe komorki nowotworowe?
Moglibyscie podzielic sie "wrazeniami"? Będę bardzo wdzięczna:)
Jesli mozecie zdradzic jaka to byla chemia, ile to trwalo i jak sie czuliscie (vs np. BEP) , jaki byl efekt i dalsze losy lub jakiekolwiel inne Wasze uwagi i sugestie - z gory ogromnw dzięki.
U nas pT1N3M0S1, jadra + pojedynczy wezel zaotrzewnowy
Wyciecie jadra, 3xBEP, RPLND i wiemy juz ze w wyniku mamy zywe komorki nowotworowe (bez szczegolow, jestesmy przed wizytą u onkologa).
Zdrówka!
Ola