Cześć,
Zapisałem się tutaj bo widzę merytoryczną dyskusję i chętnie przeczytam, co powiecie o moim przypadku:
W dzieciństwie sprowadzenie obu jąder do moszny w 1 roku życia, w trakcie operacji wyszła także obustronna przepuklina pachwinowa.
Planowaliśmy z narzeczoną z którą jestem 10 lat w tym roku pierwsze dziecko, w ciągu najbliższych miesięcy - kluczowe
Bieżący rok:
22 czerwca - badanie nasienia z kampanii bociana "tata najważniejsze słowo w życiu mężczyzny" - wynik - brak plemników w nasieniu i jego osadzie, pozostałe parametry nasienia (ilość pH lepkość etc w normie) - zdziwienie, zapisanie do urologa za dwa tygodnie
7 lipca - urolog i badanie USG na miejscu. Słowa lekarza (nie będę używał nazwisk, wydaje mi się to nieistotne) - Jądra nieprawidłowej budowy, nieco moałe (10ml każde), liczne zwapnienia, guz jądra prawego - ze wskazaniem do usunięcia, lecz by potwierdzić - rezonans magnetyczny miednicy mniejszej, badania krwii, i z wyprzedzeniem - skierowanie do szpitala na orchidektomię prawostronną. Pan popatrzył na mnie chwilę i powiedział by udać się do poradni genetycznej z podejrzeniem Klinefelter'a.
Badania krwii 11 lipca:
FSH 22,42 IU/L (norma 1,5-12,4)
LH 9,21 IU/l (1,7-8,6)
Prolaktyna 944,6mU/l (98-456)
Testosteron 3,41ng/ml (2,49-8,39)
PSAtotal 0,91 ng/ml (<4)
AFP 1,4 U/ml (0-5,8)
betaHCG <0,1 U/l (2,6)
Szybki research literatury zagranicznej i na KF za niskie te hormony, ale na mozaikę XY już w sam raz.
Rezonans z dnia 12, opis dotarł 13-go:
Brak dokumentacji badań usg i TK które powinny poprzedzać badanie MR - analiza porównawcza i wnioski w
gestii lekarza kierującego.
Jądra prawidłowej wielkości i kształtu, o równych obrysach.
W tylnej, górno - centralnej części jądra prawego brzeżnie widoczne pasmo obniżenia sygnału we wszystkich
sekwencjach, długości ok. 22 mm i grubości do 7 mm. o wyraźnej granicy i nieco policyklicznych obrysach.
Zmiana nie ulega wzmocnieniu pokontrastowemu, nie zaburza dyfuzji.
Przy różnicowaniu należy brać pod uwagę zmianę zwłóknieniową (pozapalną?).
Pozostały miąższ jądra prawego i jądro lewe bez ewidentnych cech patologii.
Pozostałe struktury worka mosznowego bez ewidentnych cech patologii.
Gruczoł krokowy i pęcherz moczowy bez ewidentnych cech patologii.
Dwaj lekarze 13-go lipca - jądro prawe do usunięcia, najlepiej z biopsją jądra po orchidektomii pod kątem plemników. Od jednego lekarza dostaję Bromocorn (Bromokryptyna) na zbicie prolaktyny, wskazanie udać się do endokrynologa. Lewe jądro na szczęście wygląda lepiej niż prawe - będziemy próbować z niego coś wycisnąć.
I tym tropem poszedłem do prywatnego szpitala tydzień temu - tonący brzytwy się chwyta.
19 lipca melduję się w szpitalu, orchidektomia prawostronna wraz z Onco-TESE o 13, do domu o 20. Plemników w jądrze nie znaleziono, materiał przekazano do histopatologa.
Minął tydzień od zabiegu, nadal mam krwiaka (bardzo małe ilości krwi pod skórą - sine plany) na 70% penisa, trochę u podstawy penisa, także na mosznie i na pośladkach między moszną a odbytem. wygląda to trochę jak pisanka na strusim jaju. Ale jest coraz lepiej, chociaż w niektórych miejscach mocno piecze przy dotyku, prawa strona moszny jakby spuchnięta w środku). Sama rana w zasadzie od zabiegu bezboleśnie - poza pobytem w szpitalu nie brałem przeciwbólowych - nie było takiej potrzeby. Trochę to pieczenie utrudnia chodzenie czy prowadzenie samochodu - muszę przebywać w szerokim rozkroku - czy tak powinno być?
Rozmawiałem z lekarzem i onkologiem - nie widzą podstawy by robić markery albo kolejne TK zanim nie przyjdzie wynik z histopatologii.
I teraz pytania -
Jak u was wyglądał proces gojenia - moszna i jej zawartość po orchi?
Nie ukrywam będę szukał Onkologa na śląsku (w Katowicach najchętniej) - mamy kogoś godnego polecenia?
Czy skoro markery były w normie przed zabiegiem, to po orchi nie ma potrzeby ponawiać badań?
Jakiś pomysł czemu LH, FSH Prolaktyna tak wysoko?
Czy wiemy jak wygląda kwestia poradnii genetycznych u nas na Śląsku?