Cześć,
szybki update:
- jestem po zabiegu wycięcia wczoraj (piątek 08.09.2023), dzisiaj do domu.
- markery przy przyjęciu:
AFP 37,5ng/ml (norma 0-9),
bHCG było ok 9 przy normie 0-2,
LDH w normie.
TK jamy brzusznej:
- węzły chłonne okolicy badanej niepowiekszone,
- gruczoł krokowy i pęcherzyki nasienne nirpowiekszobe
(Inne tez w normie, nie będę cytował);
TK klatki piersiowej:
Wzmożony rysunek zrebowy w obu płucach, drobne podopłucnowe zmiany włókniste w segmentach tylnich obu płuc oraz w LS4 + 5.
Poza tym płuca bez innych zmian ogniskowych.
Opłucna prawidłowa, wolna od płynu.
Węzły chłonne śródpiersia i wnęk płucnych niepowiekszone
Kręgosłup piersiowy- drobne guzki schmorla na płytkach granicznych trzonów piersiowych (choroba Scheurmana)
Po podaniu środka kontrastowego bez obecności ognisk patologicznego wzmocnienia.
Naczynia płucne prawidłowe.
Jedno, co mnie najbardziej martwi/dziwi/wpływa negatywnie na ocenę leczenia to fakt, ze odmówiono mi wydania „zielonej karty” Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego- tłumacząc to okolicznością, że „jeszcze nie ma wyników histopatologii”. Wydaje mi się, ze nie jest to prawidłowe postępowanie- kiedy 3 x USG oraz podwyższone markery nowotworowe potwierdziaja rozpoznanie raka jądra. Czy może jednak nie?
Poza tym zlecone badanie krwi za 7 dni (zakładam, ze potem tez będę dostawał kolejne skierowania (?)
Pozdrawiam