15 grudnia 2011 r. miałem zabieg usunięcia jądra lewego w klinice w Poznaniu na szwajcarskiej pod nadzorem znajomego (bardzo dobrego) urologa prof. Kwiasa, markery (wszystkie 3) przed i po zabiegu w dolnych granicach normy, rtg płuc ok (tylko z przodu)
wynik badania hist-pat. nasieniak pT1 ograniczony do miąższu jądra śr guza 1,5 cm. Usłyszałem od prof. żart że mam nowotwór marzenie
Dalej trafiłem do WCO do ordynatora radiologii, TK miednicy i jamy brzusznej wykonane 6 lutego 2012 - wszystko ok, nie było TK klatki gdybym wcześniej trafił na to forum to bym zasugerował je również.
Muszę wybrać sposób postępowania, na podstawie sugestii prof. Kwiasa i info z tego forum chcę wybrać obserwację (mam 37 lat)
martwi mnie jednak czy brak TK klatki to duży minus?
chciałbym się tak umówić z onkologiem żeby;
- co 3 miesiące wykonywać TK miednicy i brzucha co 6 TK klatki - zacznę w maju od całości
- w między czasie co 3 miesiące markery czyli w połowie między TK (czy lepiej w równo z TK)
- czy trzeba robić USG zdrowego jądra czy TK to obejmuje?
dzięki pozdrawiam wszystkich życząc zdrowia walczącym z chorobą
szymon

