Na początku chciałem się przywitać jako nowy użytkownik forum.
Witam serdecznie
Może ktoś zechce przeczytać mój post i pomóc mi informacjami co powinienem dalej zrobić.
Od kilku tygodni lekko pobolewało mnie prawe jądro pachwina i podbrzusze i postanowiłem się zgłosić do urologa. Jako że kilkanaście lat temu wymacałem sobie guzek na jądrze pomyślałem sobie, że przy okazji
zrobi mi USG i zobaczy co to takiego.
Tydzień temu byłem na wizycie i po wykonanym USG lekarz spytał mnie się czy nie miałem kiedyś urazu jądra bo znalazł tam zwapnienie, na wydruku jest DIST 2,2 mm więc to chyba jest wielkość tego zwapnienia. Co do tego guzka który mam od kilkunastu lat to jego chyba na USG nie było widać. Otrzymałem antybiotyk i zalecenie wykonania badań po wzięciu antybiotyku. Nie wiem czy dobrze zrobiłem ale antybiotyku nie wziąłem tylko na następny dzień zrobiłem badania i tak: morfologia i ob w normie, wyniki moczu w porządku, kreatynina w porządku, AFP -1,6 w normie, no i wynik który wyszedł zły Beta HCG - 3,08. Wynik otrzymałem wczoraj i od razu poszedłem do Urologa, niestety ten u którego byłem pierwszy raz będzie dopiero w przyszłą środę natomiast ten stwierdził, że musimy poczekać trzy tygodnie i po tym okresie zrobić jeszcze raz wynik Beta HCG i zobaczyć czy rośnie, no i żeby wziął jednak ten antybiotyk. Antybiotyk zacząłem brać ale nie wiem czy tylko powinienem czekać i co o tym wszystkim sądzić wiem, że w takich sytuacjach ważna jest jak najszybsza reakcja. Dodam że jądro nie jest powiększone, twarde itp, odczuwam jakby to powiedzieć lekki dyskomfort. Jak sądzicie co powinienem zrobić, jakieś dodatkowe badania, jakieś konsultacje. Proszę o opinię.
Pozdrawiam wszystkich
Sternau

