Z racji że czekam na wizytę u onkologa opiszę swój przypadek. Mężczyzna
Przed Bożym Narodzeniem (21.12.2012) zauważyłem powiększone lewe jądro.
W Wigilię (24.12.2012) udałem się do lekarza, niestety z racji na czas udało mi się dostać tylko do internisty, który stwierdził zapalenie jądra. Przepisał antybiotyki i miało być lepiej. Nie było.
4.01.2013 przestało mi się to podobać i ruszyłem na SOR, gdzie udało mi się dostać do szpitala (w Pile).
5.01.2013 miałem zbadane markery: beta HCG 2034 mIU/ml, AFP 94,8 IU/ml.
8 stycznia 2013 wylądowałem na stole, ciach ciach i jestem jedno-jajeczny
Po badaniu histopatologicznym dostałem takie rozpoznanie:
"Jądro lewe o wym: 6x4x4cm z guzem 4x3x3,5cm, pstry z wylewami krwawymi.
Mikroskopowo: carcinoma embryonale z elementami chorion - carcinoma, licznymi wylewami krwawymi.
Najądrze - bez zmian, powrózek - bez zmian. Pęczek naczyniowy - bez zmian. Linia odcięcia - bez zmian."
23 stycznia 2013 (15 dni po operacji) wykonałem ponownie markery, teraz już zadbałem także o LDH:
LDH: 177 IU/l min 0 max 248
beta HCG ilościowo: 13,6 mIU/ml min 0 max 2,67
AFP 24,9 ng/ml min 0 max 8
29.01.2013 Ostatnim badaniem jakie póki co miałem była tomografia komputerowa jamy brzusznej bez i z kontrastem (na 16 rzędowej aparatura). Z rzeczy zastanawiających jest:
"Nerki położone typowo. W górnej części prawej nerki, podtorebkowo, drobne, hyperdensyjne ognisko bez istotnego wzmocnienia kontrastowego, wielkości 6mm - torbiel z dużą zawartością białka? Poza tym nerki prawidłowej struktury.
Nieliczne owalne węzły chłonne zaotrzewnowe i trzewne nie przekraczające w wymiarze krótkim 7mm."
Byłem z tymi wynikami w Wielkopolskim Centrum Onkologii, niestety trafiłem do lekarza radiologa który niewiele potrafił powiedzieć. Asekuracyjnie zdobyłem termin w WCO na chemię na kwiecień, choć nadal nie jestem pewien czy taka będzie konieczna. Teraz czekam na wizytkę u onkologa w Pile którą mam mieć 15 lutego. Może on mi coś więcej powie.
Teraz prośba - czy ktoś mógłby spojrzeć na to fachowym okiem?
Nadmienię że mam dodatkowy pracowniczy pakiet medyczny wykupiony w POLMEDzie, więc mogę się próbować dostać do onkologa stricte zajmującego się RJ. Polecicie jakiegoś w Poznaniu? Warto trzymać się z leczeniem Piły?
Z góry dziękuję za zainteresowaniem się tematem!
Pozdrawiam

