Witaj,
Moje pierwsze pytanie, które się nasuwa. Nikt chociaż nie zasugerował konieczności oznaczenia poziomu markerów po zabiegu? Odstęp miesięczny pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami to tak na prawdę jedna, wielka, miesięczna czarna dziura. Nikt nie będzie w stanie wyrokować jak w tym czasie zmieniały się wartości markerów.
Ponieważ jednak po tak długim czasie markery powinny się unormować a tak się nie stało (widać wręcz bardzo duży wzrost wartości bHCG) należy skłaniać się ku rozpoznania przetrwałej choroby nowotworowej (co z resztą sugeruje wynik TK brzucha). Moim zdaniem zasadnym jest powtórzenie tomografii (określenie sytuacji przed leczeniem) i rozpoczęcie chemioterapii adekwatnej dla określonego stopnia zaawansowania klinicznego choroby (w Waszym przypadku, na podstawie tego, co obecnie wiadomo prawdopodobnie będzie to CS IIA (pTx N1 M0 S1) ze wskazaniem do chemioterapii - 3 kursy wg BEP). Oczywiście stopień zaawansowania klinicznego choroby jest kluczowy dla całego dalszego postępowania i jego określenie jest priorytetem.
Ze swojej strony proponowałbym także potwierdzić wartość markera bo jest on w odniesieniu do poziomu sprzed operacji dużo wyższy (nie jest to niemożliwe ale świadczy o szybkim postępie choroby).
Pozdrawiam i witam na Forum
